na Rzecz zachowania Naturalnego Piękna Wsi i Godną Starość

Zdolni Podlasia - NELLY BOGUSZEWSKA

Istota krucha, nieśmiała, a jednocześnie z wewnętrzną siłą - w każdej chwili gotowa do odpowiedzi na sygnał - inspiracje z otoczenia, wtedy jest w swoim żywiole.
Patrząc na jej obrazy, istotnie nasuwa się skojarzenie z Boznańską - obie stosują, (m.in.), ten sam materiał, jako bazę - karton, tekturę.
Boznańska tworzyła na obczyźnie - Paryż, Nelly tworzy na Podlasiu. Siłą Boznańskiej był portret - z pejzażem, (obcym sobie) - nie była związana.
U Nelly czuję się symbiozę z ziemią - nadbużański pejzaż, ale i portret! To wspaniała artystka...

 

 

Istota krucha, nieśmiała, a jednocześnie z wewnętrzną siłą - w każdej chwili gotowa do odpowiedzi na sygnał - inspiracje z otoczenia, wtedy jest w swoim żywiole. Patrząc na jej obrazy, istotnie nasuwa się skojarzenie z Boznańską - obie stosują, (m.in.), ten sam materiał, jako bazę - karton, tekturę. Boznańska tworzyła na obczyźnie - Paryż, Nelly tworzy na Podlasiu. Siłą Boznańskiej był portret - z pejzażem, (obcym sobie) - nie była związana. U Nelly czuję się symbiozę z ziemią - nadbużański pejzaż, ale i portret! To wspaniała artystka.

Teren na którym przyszło mi "funkcjonować" - gm. Mielnik na Podlasiu, (tu mieszkam), obfituje w artystów; malarze, rzemiosła artystyczne, poeci... Zwabieni pięknem naturalnego pejzażu, sentymentem do przeżyć, lub związani, jak Nelly - korzeniami wspaniałej rodziny - mam jednak wrażenie, że są pozostawieni samym sobie. "Zabłąkane" istoty - wiadomo, że gdzieś tam sobie żyją - swoim życiem, (nie bardzo zresztą wiadomo z czego) - czasami są "wspomagani" przez miejscowych przedsiębiorców, sklepiki - często sami sobie organizują plenery, wystawy - w miejscach mniej, lub bardziej do tego odpowiednich i na swój własny koszt, ale na ZORGANIZOWANY MECENAT MIEJSCOWEJ WŁADZY dla sztuki, nie mogli liczyć. Jeżeli się zdarzyło sporadyczne sponsorowanie, to było po to, aby "obecność" prac artystycznych, czy teatralnej formy, mogły wyeksponować "władzowanie" a nie samego artystę, czy jego dzieła. Władza nie musi się znać na sztuce i nie ma obowiązku posiadania dobrego gustu, czy artystycznego wyczucia, ale nie może nie wiedzieć, że koloryt regionu, to także, to COŚ dla ducha, bo... "Z rzeczy świata tego, zostaną tylko dwie, dwie tylko - poezja i dobroć" - C. K. Norwid.


Po 20 latach udało się wyborcom zmienić główną władzę w gminie Mielnik - ludzie naprawdę wierzą, że są również możliwe zmiany na lepsze i dla nich, a może i dla artystów? Kto wie?

Nawigator

Licznik odwiedzin

72355
Dziś 33
Ostatni tydzień87
Ostatni miesiąc1041
Ogółem72355