na Rzecz zachowania Naturalnego Piękna Wsi i Godną Starość

STRZAŁ O ZACHODZIE

Była niezwykle punktualna - codziennie o zachodzie, jej szata - podczerwieniona światłem chowającego się słońca, stanowiła jasno – rudą plamę na poletku z białą gryką i łubinem. Akurat na przeciwko mojej posesji.
Siadałam na ławeczce, którą sobie zainstalowałam w miejscu, skąd rozciąga się widok na pola i trochę  dalej na las - (ok. 500 m.) i patrzyłam nieruchomo, kontemplując harmonijne piękno przyrody. Jedyne co zakłócało – (wprawdzie, nie codziennie), radość życia na wsi, to świdrujący uszy "wizg" - świst, wtedy uciekałam w drugą stronę szybko maszerując, aby zagłuszyć "cywilizację" w środku Zielonych Płuc Polski. Psy, jakby rozumiały w czym rzecz, z tym moim posiadywaniem, cierpliwie czekały.
Czasami nie przychodziła żerować w to samo miejsce, tylko trochę dalej, ale zawsze odnajdywałam rudą plamę jej letniego wystroju.
Czerwiec. Usłyszałam strzał. Bardzo blisko. Miałam złe przeczucie. W środku ciała pojawił się jakiś lęk – ból. Usiadłam jednak, jak zwykle na swojej ławeczce z nadzieją, że ją zobaczę... Po pół godzinie poszłam w kierunku skąd padł strzał. "Wygoloną" polną drogą, (druga w pobliżu tej ze świerkiem) - doszłam do lasu i skręciłam w prawo, w  kierunku dzikiego, ale "legalnego" wysypiska śmieci w środku lasów i pól pięknej wsi na Podlasiu. Po przejściu nie dalej, jak 100 m. w koleinie ogromna kałuża szkarłatno – purpurowej krwi, jakieś szczątki, wygnieciona – w formie, jakby po łuku, trawa i odchody - w śmiertelnym odruchu, pozbywała się nie potrzebnego już ciężaru. Opony samochodu z boku drogi tuż przy miejscu agonii.

 
OKRESY POLOWAŃ NA ZWIERZĘTA ŁOWNE (na podstawie Rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 16 marca 2005r. w sprawie określenia okresów polowań na zwierzęta łowne)

Gatunek zwierzyny Początek Koniec
Jelenie - byki 21.08.2009 28.02.2010
- łanie 01.10.2009 17.01.2010**
- cielęta 01.10.2009 28.02.2010
Daniele - byki 01.10.2009 31.01.2010
- łanie i cielęta 01.10.2009 17.01.2010**
Sarny - kozły 09.05.2009* 30.09.2009
-kozy i koźlęta 01.10.2009 17.01.2010**
Dziki - za wyjątkiem loch 01.04.2009 28.02.2010
- lochy 15.08.2009 17.01.2010**
Borsuki 01.09.2009 30.11.2009
Tchórze i kuny 01.09.2009 31.03.2010
Lisy, jenoty, szopy pracze 01.07.2009 31.03.2010
Norki amerykańskie 01.07.2009 31.03.2010
Piżmaki 11.08.2009 15.04.2010
Zające 31.10.2009* 01.01.2010**
Legenda:
gatunek zwierząt łownych na które obecnie nie można polować, w rubryce początek i koniec okresu polowań podano dane najbliższego sezonu.
*
Korekta początku okresu polowań zgodnie z § 1.2 Rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 16 marca 2005r.
(Jeżeli początek okresu polowań przypada bezpośrednio po dniu lub dniach wolnych od pracy, okres ten rozpoczyna się pierwszego dnia wolnego od pracy)
**
Korekta początku okresu polowań zgodnie z§ 1.3 ww. rozporządzenia.
(Jeżeli koniec okresu polowań przypada na dzień poprzedzający dzień wolny od pracy, okres ten upływa z ostatnim dniem wolnym od pracy.)





Jednak siadałam jeszcze przez kilka dni na mojej ławeczce i czekałam, łudząc się, że to nie była ona – piękna łania Podlaskiej przyrody – ufna i zdeterminowana instynktem przeżycia i dania życia. Nigdy więcej już nie zobaczyłam rudej plamy na tle spokojnej zieleni.

Jakby nie istniały, żadne reguły, zakazy, etyka, przepisy. Jest "zapotrzebowanie" więc telefonik do miejscowego znającego się na rzeczy - niejako zawodowo i bez żenady, jak za dawnych dobrych czasów - POZYSKUJĄ. Dla nich nic się nie zmieniło.

To wydarzenie wywołało z mojej pamięci, (nie wiem dlaczego?) incydent sprzed trzech lat...
Jesienna mgła spowijała wiejskie chaty szaro – białym puchem tak, że wystawały tylko od połowy.
Bardzo fotogeniczny krajobraz. Poszłam uchwycić obiektywem tę naturalną "scenografię".
W pewnej chwili wydało mi się, że słyszę, jakby tłumiony szloch? - Oparta o płot, stała drobniutka kobiecinka (dziś już Św. Pamięci) i zasłaniając twarz fartuchem, czy czymś podobnym, rzewnie płakała. To było tym bardziej  przejmujące, że ze wszystkich sił starała się stłumić swoją rozpacz.
Zapytałam – co się stało..?  Niech Pani mi powie, jeżeli Pani może, będzie lżej... "Ażeby jego... za moją krzywdę... jeszcze s........  gałęziami przykrył... toż to niedaleko budynków... co on jemu zrobił..? Taki był mądry... Pani, ja jego od małego wychowała... ażeby jego... "Szybko odeszła - do siebie.
Domyśliłam się, że chodziło o zastrzelonego psa. Ludzie o tym mówili.
Jeden z autorów piszących dla "Engramu" już wspomniał na stronie internetowej, że (...) każda krzywda wyrządzona naszemu otoczeniu, jest krzywdą wyrządzoną Nam Samym".
Dodam od siebie – każda krzywda wyrządzona naszemu otoczeniu, świadomie i bez najmniejszej woli naprawienia błędu.., wróci do Nas – prędzej czy później, jak bumerang.
Przemilczane zło = akceptowanie zła = przyzwalanie na szerzenie się zła.

PS. Do internautów! Szukaj w google  "polowaneczko".

Nawigator

Licznik odwiedzin

138412
Dziś 28
Ostatni tydzień190
Ostatni miesiąc432
Ogółem138412